Rodzina
Marysieńka, ukochana żona króla Jana III Sobieskiego, była w ciąży aż szesnaście razy. Jedynie czworo z jej dzieci przetrwało jednak okres niemowlęcy. Z powodu wyjątkowo niskiego poziomu medycyny i higieny, jedynie co drugie dziecko rodziło się żywe. W takiej sytuacji, zwłaszcza gdy posiadanie potomstwa było jedynym gwarantem, że na starość będziemy w stanie w jakikolwiek sposób wciąż dawać sobie radę, rodzina spełniała o wiele ważniejszą funkcję niż dzisiaj. Również ze względów mieszkaniowych często pod jednym dachem zamieszkiwały ze sobą całe wielopokoleniowe rody, zaś dzieci z całej rodziny cisnęły się po kilkanaście do jednego stołu. Wiek, w którym osiągano pełnoletniość był niższy niż obecnie, również wcześniej odbywały się zaślubiny, najczęściej pomiędzy dwiema osobami, które niekoniecznie musiały znać się nawzajem. Obecnie w kwestiach tych panuje niemal całkowita swoboda, zaś para mieszkająca bez ślubu jest czymś normalnym. Zakładanie rodziny jest też coraz częściej przekładane na później, gdy już partnerzy zdążą osiągnąć zawodowy sukces.